Moje przyjaźnie

Nie wiem dlaczego one są czarne.
Kiedyś napisałam coś w stylu,że ,,napiszę kiedyś o mojej sytuacji w przyjaźni,a więc to robię,a nie mam innego pomysłu.

Z powodu,że nie chcę zostać namierzona każda z moich przyjaciółek będą miały ksywki.

Z ,,Barbórką" przyjaźniłam się od zerówki aż do 4 klasy,w której nasze kontakty zaczynały marnieć. Pamiętam,że zawsze była zła,gdy przegrywała-co do gimnazjum zostało. Pamiętam też,że prosiła mnie o zrobienie za niej zadań,które robiliśmy w szkole. Każdy miał ćwiczenia,a kiedy się je skończyło było można iść się bawić. Zwykle byłam pierwsza,a jeśli byłam - błagała mnie o zrobienie za niej. Zwykle się zgadzałam ,bo strasznie bałam się,że się na mnie obrazi. Tak,zapomniałam o tym wspomnieć,ale często się obrażała. A więc robiłam ćwiczenie,były to wtedy chyba wzorki dwa razy. Gdy kończyłam miałam może 5 minut za zabawę i wracaliśmy do nauki,na poziomie 1 klasisty.
Chciałam też powiedzieć,że dawałam jej całą masę rzeczy-pierścionki,zabawki,tak dla pewności,że się nie obrazi i ze względu,że niektórych zabawek miałam podwójne sztuki. Nie pochodziła też z bogatego domu,miała masę rodzeństwa.
Jaka jest teraz?
Mniej rozmów,ale na przerwach się do mnie przysiada. Rozmawiamy,a właściwie bardziej ona prowadzi monolog,a ja jej przytakuję,albo odpowiadam,ale lakonicznie. 
Jednak-czemu zasłabł kontakt?

Przez ,,Mrok" ,z którą przyjaźniłam się od 4 klasy do 5 klasy,a więc niedługo. Pamiętam,że nagrywałyśmy filmy o naszych zabawkach,ale było to niepowodzenie.  Często się obrażała,a naszą przyjaźń przerwało jedno z jej fochów,o tym że ma wrażenie,że jej nie słucham.
Jaka jest teraz?
Ma dziwne poczucie humoru. Nie powiem jakie,bo jest to aż żenujące. Na instagramie ma chyba 5 zdjęć,każda z inną grupką osób,a każde z podpisem,że to jej najlepsze przyjaciółki,a każdej pewnie słodzi,że ją kocha. Tak jest z osobami,z którymi chodzimy do szkoły i nie sądzę,że jest w stanie znaleźć taką prawdziwą przyjaciółkę,skoro ma ich miliony ,a od dnia i humoru zależy,z którą będzie w danej chwili bardziej związana. 

Naszedł czas na ,,Świetlika",koleżeństwo trwało od 3 klasy podstawowej,a przyjaźń od ok.5 klasy,do 6 klasy podstawówki/1 gimnazjum. Gadałyśmy godzinami przez internet,dużo grałyśmy. Z tego co pamiętam,dobrze mi się z nią rozmawiało i często mnie rozśmieszała.
Jaka jest teraz?
 Jest zabawna,ale również ma miliony przyjaciół. Na wypadek,gdyby była samotna,z każdym ma dobre kontakty,aby się przysiąść. Zawsze ma telefon,jakby otaczające towarzystwo jej nie wystarczało. Mam z nią dobre kontakty,śmiejemy się,ale nie chcę się pakować w głębsze relacje.

Teraz aktualna ,,Przylepa" ,z którą przyjaźniłam się od 5/6 klasy,do...przyjaźń trwa nadal. Wszędzie szuka przyjaciół,dlatego mniejsze znaczenie ma dla mnie,gdy mówi,że mnie ,,kocha po przyjacielsku",czy,że jestem jej najlepszą przyjaciółką. Jeśli chodzi o mnie,mam 1 przyjaciółkę i nawet nie staram polubić się kogoś bardziej,a ona jak widać jest kompletnie inna. Szuka kogoś na prawo i lewo,nie zwraca czasem uwagi na mnie,wygłupia się z innymi i pozwala mi od niej odejść,gdy jest z kimś innym i się razem śmieją. Ma takich osób pięć,a więc dość sporo. Wtedy ja czuję się odrzucona,a ona podczas ma o nas zdanie,jako prawdziwej i wiecznej przyjaźni,ale jej zachowanie mówi coś innego. Nie piszę tego pod wpływem impulsu,jestem już do tego przyzwyczajona i nie uważam,że ta przyjaźń jest taka wspaniała.
Z wcześniejszych lat nie mam jakoś wielkich wspomnień,ale powiem tylko,że w klasach 5-6 była przyjaciółką drugoplanową,bardziej trzymałam się ze ,,Świetlikiem",a więc ja tutaj też zawiniłam. Jednak mam nadzieję,że w końcu  i ona się zmieni.

To tyle.
Chciałabym też zrobić post o irytujących osobach,ale to chyba na inny czas.


Komentarze

Popularne posty