Brat na studiach,a siostra w Warszawie
Llalalala
Mój brat idzie na studia!
Całkiem dziwna sprawa, przyzwyczaiłam się,że jego wakacje są dłuższe, że aż zapomniałam co go czeka po ich zakończeniu.
Był on trochę moją lampką nocną, bo szedł spać po mnie i mniej się bałam kłaść się do łóżka.
Ale tak serio, całkiem przykro mi się zrobiło po jego pierwszym dniu po przeprowadzce.
Czas jaki razem możemy razem spędzić, zmniejsza się i to do dwóch dni tygodniowo.
Właściwie, nie spędzaliśmy ze sobą tak wiele czasu,ale i tak zawsze kiedy się wchodziło do pokoju brata, była pewność,że jest tam brat.
Chyba też odpada uczenie się razem na mój egzamin, chociaż pewnie i tak to mało zmienia.
No cóż, może chociaż stanie się on bardziej towarzyski i otwarty na nowe wrażenia otaczającego go świata, trzeba patrzeć na tą jaśniejszą stronę życia.
Dopóki rozmawiamy ze sobą jakby był w domu cały czas, bez jakiejś sztywności, to jest dobrze.
Właściwie to od pewnego czasu zastanawia mnie jak to będzie wyglądać w dorosłości.
Jakoś nie widzę całego mojego rodzeństwa, które już z osobnymi mieszkaniami regularnie do siebie dzwoni, przyjeżdża raz na jakiś czas na kawę, ale też nie widzę go kompletnie zapominając o swoim istnieniu. W sumie, ciekawe jak to będzie.



Komentarze
Prześlij komentarz